poniedziałek, 18 stycznia 2016

Pomysł na...: ciasto kokosowe

Zaraz zbieram się na siłownie, więc na szybko wrzucam dla Was przepis, który niedawno "popełniłam", kiedy miałam ochotę na deser do mojego śniadania B+T. Dalej pozostaje w kokosowym klimacie :-)


Składniki:
- 100g mąki kokosowej
- 3 jajka
- 60g mleczka kokosowego
- 40g oleju kokosowego
- 40g odżywki białkowej
- 40g ksylitolu
- 15g lnu odtłuszczonego (można pominąć:) )
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie bezglutenowy)
- woda


Mleczko kokosowe rozpuścić. Wymieszać ze sobą wszystkie składniki, a następnie dodać wody do uzyskanie gęstej, płynnej konsystencji. Przelać ciasto do formy i piec w 180 stopniach ok. 35-40 minut. Gotowe :-)








Makro 1 kawałka (podzieliłam na 8):
ok. 179 kcal
B: 7,7g
W:  6,6g
T:  14,4g



A teraz czas ruszyć tyłek! :-)

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Pomysł na... : kokoswy omlet (B+T)

Od niedawna przestawiłam się na śniadania białkowo-tłuszczowe. Zazwyczaj dzień zaczynam jajecznicą, bo tak najprościej, a poza tym ją uwielbiam ;-) Ale raz na jakiś czas mam ochotę na śniadanie "po staremu" czyli w słodkiej wersji, w takiej chwili z pomocą przychodzi omlet :-)


Składniki:
2 białka
1 żółtko
15g odżywki białkowej
30g mąki kokosowej
20g wiórek kokosowych
30g mleczka kokosowego
woda

Białka ubić, w oddzielnej misce połączyć żółtko z mąką, wiórkami, odżywką i już rozpuszczonym mleczkiem kokosowym, dodać trochę wody do uzyskania gęstej jednolitej konsystencji. Dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać. Piec w 180 stopniach ok. 12-15 minut. Gotowe :-)


Polewa:
1 żółtko
1/2 łyżeczki erytrolu/ksyliotlu
5g odżywki
łyżeczka kakao/cynamonu/przyprawy do piernika co kto woli :-)
woda

Żółtko utrzeć z wybranym słodzikiem, dodać odżywkę i przyprawę delikatnie wymieszać, jeżeli jest zbyt gęste dodać wody do uzyskania pożądanej konsystencji. Polać omleta i gotowe :-)







niedziela, 3 stycznia 2016

Pomysł na... : jaglane naleśniki

Dawno mnie tu nie było, za co przepraszam. Jakoś tak mi szybko przeleciał ten grudzień... Więc moje spóźnione życzenia noworoczne :-) Oby ten rok był jak najlepszy dla Was! :-)


U mnie kilka zmian, głównie w sferze odżywiania. Jak wcześniej pisałam od stycznia przechodzę na redukcję, ale tym razem nie zabrałam się do tego sama :-) Ale o tym napiszę może innym razem :-)


A teraz przepis, który jest idealny jak i na słodko jak i na wytrawnie (użyłam go do zrobienia wigilijnych krokietów dla mamy ;-) )

Składniki (na ok 4 sztuki):
-50g mąki jaglanej
-150 ml mleka lub wody
-jajko
-odrobina oleju kokosowego (do smażenia)


Mąkę, mleko i jajko ze sobą wymieszać, odstawić na chwilę. Wylewać ciasto na dobrze rozgrzaną patelnie, delikatnie posmarowaną olejem kokosowym. Smażyć pod przykryciem na średnim ogniu do ścięcia ciasta z wierzchu, przewrócić naleśnika na drugą stronę i smażyć jeszcze chwilę. Gotowe :-)







piątek, 4 grudnia 2015

Pomysł na... deser: sernik z musem truskawkowym na spodzie owsianym

Na siłowni mi się spodobało, teraz mam zakwasy w rękach ;-) Lubię to uczucie :-) Jeszcze planuję jedną małą zmianę, ale o niej powiem jak już wszystko ogarnę :-)

Ostatnio bierze mnie na kuchenne eksperymenty, szczególnie jeśli chodzi o słodkości :-)

Święta się zbliżają, więc czas na różnego rodzaju ciasta i ciasteczka właśnie się rozpoczyna :-) Za mną chodził jakiś smaczny sernik, a że kupnych nie jem to postawiłam zrobić sama zrobić zdrowszą wersje :-)



Składniki:
Spód:
- 60g masła klarowanego
- żółtko
- 80g płatków owsianych
- 30g mąki ryżowej
- 2 łyżki ksylitolu
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:
- 500g twarogu półtłustego
- 250g ricotty
- 100g ksylitolu
- budyń śmietankowy lub waniliowy bez cukru (proszek)
- jajko

Mus:
- 200g mrożonych truskawek
- łyżka ksylitolu


Masło utrzeć z żółtkiem, dodać płatki, mąkę, proszek do pieczenia i ksylitol, zagnieść ciasto. Tortownice wyłożoną papierem do pieczenia powyklejać powstałą masą. Piec w 180 stopniach ok. 12-15 minut.

Twaróg, ricottę, budyń i ksylitol z miksować razem, dodać jajko i ponownie zmiksować. Wylać na podpieczony spód.

Truskawki z ksylitolem zblendować. Łyżeczką wykładać na  serową masę w małych odstępach, następnie widelczykiem lub wykałaczką robić szlaczki. Włożyć do piekarnika  na ok. 30 minut do ścięcia. Wyciągnąć do przestudzenia. Gotowe :-)





Kawałek ok. 231 kcal (podzieliłam na 11)
B: 14g
W: 22g
T: 11g

poniedziałek, 30 listopada 2015

Pomysł na... obiad: pieczona makrela


Przepraszam za chwilowy brak odzewu! Zaraz zabieram się za nadrobienie wszystkich blogowych zaległości :-)

Andrzejkowy weekend spędziłam na wyjeździe :-) Z siostrą, jej chłopakiem i jej psem pojechaliśmy do Szklarskiej Poręby :-)  Nawet śnieg był! W Szklarskiej stok nie nie był czynny, więc wybraliśmy się w sobotę do Karpacza, żeby chłopak siostry mógł pozjeżdżać, a my w tym czasie poszłyśmy napić się grzańca (ja) i herbaty(ona), a następnie na spacer :-)







W niedziele już wracaliśmy, ale postanowiliśmy zatrzymać się na jarmarku świątecznym we Wrocławiu, oczywiście nie byłabym sobą jakbym nie zaczęła szukać jakiś zdrowych nowości, więc wróciłam z nowymi przyprawami do wypróbowania :D Między innymi czubrycą, którą wykorzystałam do dzisiejszej makreli :-)


 Ale wstyd, przepraszam za tą naklejkę z ceną! :P


I na koniec obiecane zdjęcia legginsów i mej osoby, która trochę przytyła, ale się nie przejmuję, bo zima jest, a od 1 grudnia tj. jutra zaczyna chodzić na siłownie (na pierwsze zajęcia nawet dostanę trenera za darmo):D Więc trzymajcie kciuki! Jakieś rady ? :D (żeby nie było ogólnie to już kiedyś chodziłam, ale nigdy na te wszystkie sprzęty, tylko na bieżnie, rowerki i zajęcia grupowe)




#płaskodupie #levelhard #kiedyśbędzielepiej

Jak już kiedyś wspominałam ten pokój to przechowalnia wszystkiego i moje miejsce do ćwiczeń, więc przepraszam za bałagan :O

Składniki:
- świeża makrela (moja była już nacięta i wypatroszona)
- przyprawy: pieprz, sól, czubryca, majeranek
- 100-150g ziemniaków
- łyżeczka oleju kokosowego


Nacinamy skórkę makreli po bokach w paski (ja zapomniałam, więc tak dobrze nie przeszła przyprawami), nacieramy przyprawami z wierzchu i w środku ryby. Ziemniaczki kroimy wg upodobań, smarujemy olejem kokosowym, obsypujemy solą i pieprzem (dodałam jeszcze pomidory z bazylią) i mieszamy aż dobrze pokryją się przyprawami. Ziemniaczki i makrelę kładziemy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. 25-30 minut. Gotowe :-)




Jak widać moja ryba była spora ;-) Więc pół zjadłam na obiad, a drugą część zostawiłam na kolację ;-)





środa, 25 listopada 2015

Pomysł na... deser: Jednoporcjowy serniczek pomarańczowy

Ostatnio poprzychodziły do mnie paczki z zawartością, którą już od dawna chciałam przetestować :-)

 1.


Przesyłka od GymHero czyli shaker, którego w ogóle nie posiadałam i musiałam mieszać białko w szklance :P I legginsy za którymi się naczekałam tyle, że prawie o nich zapomniałam, ale już są i do tego jakie piękne <3 i komplet motywujących wlepek w prezencie :-)

2.





I przesyłka od DrPelc, która była bardzo sprawna :-) Zamówiłam: płatki amarantusowe, płatki teff, płatki drożdżowe, morwę białą suszoną (którą kocham <3), papaje suszoną, erytrol i w prezencie dostałam malutką paczuszkę chia :-)

Ahh Ci kurierzy to mają moc poprawy nastroju o 100% :-)



Przepis

Składniki:
- 200g twarogu półtłustego
- 1 jajko
- 50g jogurtu naturalnego
- łyżka mąki ryżowej
- coś do posłodzenia: stewia, erytrol, ksylitol
- 1 łyżeczka aromatu pomarańczowego
- 1 czubata łyżeczka skórki pomarańczowej

Oddzielamy żółtko od białka, białko ubijamy na sztywną pianę, dosypujemy łyżkę mąki i miksujemy jeszcze przez chwilę. Do żółtka dodajemy twaróg, jogurt, słodzik, aromat i blendujemy, następnie dorzucamy skórkę pomarańczową i mieszamy. Delikatnie łączymy powstałą masę z pianą z białka. Przekładamy do foremki i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok 15 minut. Gotowe :-)




Ok. 406 kcal
B: 43 g
W: 26 g  
T: 15 g

sobota, 21 listopada 2015

Pomysł na... obiad: bezglutenowa oszukana fit pizza

 Ostatnio dorobiłam się nowego uzależnienia, nie chcąc zjeść czekolady zaczęłam szukać po kuchni czegoś w zastępstwie i po otworzeniu lodówki mój wzrok padł na marchew... Od 1,5 tygodnia codziennie chrupie marchewkę. Królik Bugs nie miał by ze mną szans, jeszcze trochę, a moja skóra zacznie zmieniać kolor :P - serio w podstawówce piłam dużo soku marchewkowego i zrobiłam się, no cóż... bardziej żółta? Nic, lepiej być żółtym niż jeść za dużo czekolady, prawda? ;P

 A teraz przepis. Może prawdziwa pizza to nie jest, ale u mnie zdała egzamin jako oszukańcze zastępstwo ;-)

Składniki:
- 3 jajka
- 60g mąki ryżowej
- szczypta soli
- 50g mozzarelli
- sos pomidorowy
- ulubione dodatki

Żółtka oddzielić od białek, białka ubić z solą, dodać mąkę i żółtka, zmiksować. Umieścić w formie i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i trzymać aż wierzch się zetnie, wyciągnąć posmarować sosem, dodać ser i dodatki, włożyć na kolejne 8-10 minut. Posypać ziołami. Gotowe :-)







Dla pizzy bez dodatków:
ok. 575 kcal
B: 34g
W: 53g
T: 25g