Nigdy nie byłam wielkim fanem majonezu, ale od czasu do czasu brakowało mi czegoś np. do sałatki z tuńczykiem czy innych wymysłów ;-) A że ten sklepowy najczęściej odstrasza swoim składem, postanowiłam zrobić taki domowy. Nie powiem za pierwszym razem mi nie wyszło, kompletna klapa... Zupa nie majonez. Za drugim już lepiej! Ale cały czas nie to, za rzadki. Za trzecim kolejny raz porażka... Ale się nie poddałam, przeczytałam mnóstwo przepisów, dotarłam do tego co źle zrobiłam i oto jest :-)
Składniki:
- 2 żółtka
- 150ml oleju (u mnie rzepakowy)
- 1/2-1 łyżeczka musztardy
- 1/2 łyżeczki octu winnego
- sól, pieprz do smaku
Żółtka wbić do miski, roztrzepać mikserem dodać musztardę, sól i pieprz miksować na wolnych obrotach i powoli, stopniowo dodawać olej. Mieszać do uzyskania gęstej konsystencji, dodać ocet i ponownie przez krótką chwilę zmiksować na wolnych obrotach. Przełożyć do słoiczka. Gotowe :-)
100g ok. 723 kcal
B: 3,8g
W: 0,9g
T: 78,1g
Przy okazji zapraszam na mój instagram: https://www.instagram.com/agataakk/
poniedziałek, 15 lutego 2016
wtorek, 9 lutego 2016
Pomysł na...: carbonare z tuńczykiem na mleczku kokosowym
Nie samymi ciachami człowiek żyje, więc żeby nie było, że tylko słodkie wcinam przepis na carbonare w wersji #glutenfree #dairyfree ]:> Od jakiegoś czasu nie jem już nabiału, może raczej ograniczam, bo jak sobie zjem od święta kawałek np. domowego sernika z musem truskawkowym czy jogurt to świat się nie zawali ;-) Ale jak na razie w ogóle mnie nie ciągnie, a swoją dietę opieram na pełnowartościowym białku zawartym w mięsie i rybach.
Składniki:
- ok.100g makaronu (mniej lub więcej jak kto woli, ja użyłam pół na pół makaronu z ryżu czerwonego i białego)
- 1 żółtko
- 60g mleczka kokosowego
- 5g oleju kokosowego/masła klarowanego
- puszka tuńczyka w wodzie
- ząbek czosnku
- sól, pieprz
Makaron ugotować zgodnie z opisem na opakowaniu. Mleczko kokosowe rozpuścić i przestudzić, dodać żółtko, sól, pieprz i wymieszać. Makaron odcedzić na sitku, garnek z powrotem położyć na palniku o małej mocy, rozpuścić olej kokosowy dodać tuńczyka i przeciśnięty przez praskę czosnek, poddusić krótką chwilę. Dodać sos i makaron, trzymać chwilę aż sos zgęstnieje i przełożyć do miseczki. Gotowe :-)
ok. 635 kcal
B: 37g
W: 68g
T: 22g
Składniki:
- ok.100g makaronu (mniej lub więcej jak kto woli, ja użyłam pół na pół makaronu z ryżu czerwonego i białego)
- 1 żółtko
- 60g mleczka kokosowego
- 5g oleju kokosowego/masła klarowanego
- puszka tuńczyka w wodzie
- ząbek czosnku
- sól, pieprz
Makaron ugotować zgodnie z opisem na opakowaniu. Mleczko kokosowe rozpuścić i przestudzić, dodać żółtko, sól, pieprz i wymieszać. Makaron odcedzić na sitku, garnek z powrotem położyć na palniku o małej mocy, rozpuścić olej kokosowy dodać tuńczyka i przeciśnięty przez praskę czosnek, poddusić krótką chwilę. Dodać sos i makaron, trzymać chwilę aż sos zgęstnieje i przełożyć do miseczki. Gotowe :-)
ok. 635 kcal
B: 37g
W: 68g
T: 22g
piątek, 5 lutego 2016
Pomysł na...: tartę z jabłkowo-gruszkową
Jako, że dzisiaj przypadają moje imieniny postanowiłam uraczyć rodzinę jakimś specjalnym ciastem. Ponieważ ja nie jem cukru z wyboru (oczywiście robię wyjątki ;-) ), mama chwilowo nie może, a tata w ogóle już nie powinien, a każdy od czasu do czasu chce sobie pozwolić na jakąś słodką przyjemność jak zwykle spróbowałam przyjść z pomocą i z okazji mojego małego święta (i w tym miejscu chcę pozdrowić i życzyć każdej Agacie wszystkiego co najlepsze!) poeksperymentowałam z moim ulubionym (nie licząc bezy :D) kruchym ciastem. Przepis nie jest niskokaloryczny, ale zdrowy na tyle ile zdrowe może być ciasto :-) Według mnie oczywiście :-)
Składniki na ciasto:
- 250g mąki (u mnie 200g ryżowej i 50g z amarantusa)
- 150g masła klarowanego lub oleju kokosowego w temperaturze pokojowej (u mnie 100g masła i 50g oleju)
- 2 jajka
- 40g ksylitolu
- 1 łyżka budyniu waniliowego/śmietankowego
- łyżeczka proszku do pieczenia
Masło utrzeć z ksylitolem, dodać jajka i znowu zmiksować do połączenia. Dodać przesiane mąki, proszek do pieczenia i budyń, ponownie użyć miksera, następnie wszystko zagnieść ręcznie, tworząc kule, którą należy owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na ok. 15 minut, po tym czasie wyciągnąć i wylepić formę do tarty (moja ma średnicę ok. 26cm), ciasta powinien zostać jeszcze dosyć spory kawałek, należy go zawinąć z powrotem w folie i odłożyć do lodówki, naszą tartę podziurawić widelcem i również tam wstawić na ok. 10-15 minut. Następnie wstawić do nagrzanego do 190 stopni piekarnika (opcja góra-dół) i podpiec przez 5 minut.
Nadzienie:
- ok. 6 nie za dużych jabłek
- 1 duża gruszka
- płaska łyżka budyniu waniliowego/śmietankowego
- płaska łyżka mąki ziemniaczanej
- 30g ksylitolu
- 2 łyżki wody
Jabłka i gruszkę obrać, usunąć gniazda nasienne i podzielić na ósemki i włożyć do miski z wodą i sokiem z cytryny (w ten sposób nie ściemnieją). Ksylitol wysypać na patelnie, podlać wodą, kiedy się roztopi dodać owoce, mieszać od czasu do czasu. Mąkę i budyń rozpuścić z odrobiną wody i dodać kiedy jabłka zaczną się już rozpadać, dobrze wymieszać, odstawić do lekkiego przestudzenia. W tym czasie zrobić kruszonkę.
Kruszonka:
- 20g mąki kokosowej
- 20g mąki ryżowej
- 10-20g ksylitolu (lub wg uznania)
- 15-20g oleju kokosowego
Składniki umieścić w misce i zagnieść ręcznie, w razie potrzeby dodać więcej któregoś ze składników w zależności od potrzeby.
Końcowe wykonanie:
Masę jabłkowo-gruszkową umieścić na podpieczonym spodzie i wyrównać, z lodówki wyjąć resztkę ciasta i rozkruszyć razem z naszą kokosową kruszonką. Oprószyć cynamonem i włożyć do piekarnika na ok. 45 minut. Gotowe :-)

1 kawałek z 8:
ok. 414 kcal
B: 4,5g
W: 44,7g
T: 25,7g
Jak Wasz wczorajszy tłusty czwartek ? ;-) Pączki były? Czy trzymaliście "czystą miskę"? :-) Sama nie jadłam, ale też nie potępiam tych którzy pozwolili sobie na co nieco ;-) Mi się to po prostu za bardzo kłóci moim podejściem do żywienia ;-)
Składniki na ciasto:
- 250g mąki (u mnie 200g ryżowej i 50g z amarantusa)
- 150g masła klarowanego lub oleju kokosowego w temperaturze pokojowej (u mnie 100g masła i 50g oleju)
- 2 jajka
- 40g ksylitolu
- 1 łyżka budyniu waniliowego/śmietankowego
- łyżeczka proszku do pieczenia
Masło utrzeć z ksylitolem, dodać jajka i znowu zmiksować do połączenia. Dodać przesiane mąki, proszek do pieczenia i budyń, ponownie użyć miksera, następnie wszystko zagnieść ręcznie, tworząc kule, którą należy owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na ok. 15 minut, po tym czasie wyciągnąć i wylepić formę do tarty (moja ma średnicę ok. 26cm), ciasta powinien zostać jeszcze dosyć spory kawałek, należy go zawinąć z powrotem w folie i odłożyć do lodówki, naszą tartę podziurawić widelcem i również tam wstawić na ok. 10-15 minut. Następnie wstawić do nagrzanego do 190 stopni piekarnika (opcja góra-dół) i podpiec przez 5 minut.
Nadzienie:
- ok. 6 nie za dużych jabłek
- 1 duża gruszka
- płaska łyżka budyniu waniliowego/śmietankowego
- płaska łyżka mąki ziemniaczanej
- 30g ksylitolu
- 2 łyżki wody
Jabłka i gruszkę obrać, usunąć gniazda nasienne i podzielić na ósemki i włożyć do miski z wodą i sokiem z cytryny (w ten sposób nie ściemnieją). Ksylitol wysypać na patelnie, podlać wodą, kiedy się roztopi dodać owoce, mieszać od czasu do czasu. Mąkę i budyń rozpuścić z odrobiną wody i dodać kiedy jabłka zaczną się już rozpadać, dobrze wymieszać, odstawić do lekkiego przestudzenia. W tym czasie zrobić kruszonkę.
Kruszonka:
- 20g mąki kokosowej
- 20g mąki ryżowej
- 10-20g ksylitolu (lub wg uznania)
- 15-20g oleju kokosowego
Składniki umieścić w misce i zagnieść ręcznie, w razie potrzeby dodać więcej któregoś ze składników w zależności od potrzeby.
Końcowe wykonanie:
Masę jabłkowo-gruszkową umieścić na podpieczonym spodzie i wyrównać, z lodówki wyjąć resztkę ciasta i rozkruszyć razem z naszą kokosową kruszonką. Oprószyć cynamonem i włożyć do piekarnika na ok. 45 minut. Gotowe :-)
1 kawałek z 8:
ok. 414 kcal
B: 4,5g
W: 44,7g
T: 25,7g
Jak Wasz wczorajszy tłusty czwartek ? ;-) Pączki były? Czy trzymaliście "czystą miskę"? :-) Sama nie jadłam, ale też nie potępiam tych którzy pozwolili sobie na co nieco ;-) Mi się to po prostu za bardzo kłóci moim podejściem do żywienia ;-)
poniedziałek, 1 lutego 2016
Pomysł na: potreningowe daktylowe trufle
Dzisiaj pomysł na przekąskę potreningową, albo zdrowy prezent :-) W końcu zbliżają się walentynki! :-) Podaje w dwóch formach przygotowania, w smaku oczywiście zbytni się nie różniły, może bardziej w konsystencji. Miałam wrażenie, że te z przepisu nr 2 były bardziej miękkie :-)
W obydwu przypadkach można obtoczyć trufle w wiórkach lub kakao, ale moim zdaniem nie jest to konieczne, bez posypki też wyglądają ładnie :-)
Składniki:
- 100g suszonych daktyli
- 15g kakao
- 10g mąki kokosowej
- 10g płatków owsianych
- 5 g oleju kokosowego
Daktyle zalać wrzątkiem, przykryć i odstawić na 10 minut. Po tym czasie zmiksować na gładką masę, dodać kakao, mąkę, płatki oraz roztopiony olej kokosowy, wymieszać. Ulepić 8 niedużych kulek i włożyć do lodówki na przynajmniej godzinę. Gotowe :-)
1 kulka:
ok. 52 kcal
B: 1g
W: 8,6g
T: 1,5g
Składniki:
-200g suszonych daktyli
-30g kakao
-30g mąki kokosowej
-30g oleju kokosowego
Daktyle włożyć do garnka i zalać wodą tak, żeby całe były zakryte, gotować aż woda wyparuje, a z owoców zrobi się papka. Zblendować powstałą masę. Do jeszcze ciepłej dodać olej kokosowy i mieszać aż do całkowitego jego rozpuszczenia, dodać kakao i mąkę i ponownie dokładnie wymieszać. Uformować ok. 20 niedużych kulek i włożyć do lodówki na przynajmniej godzinę.
Gotowe :-)

1 kulka:
ok. 50 kcal
B: 0,5g
W: 6,8g
T: 2,3g
W obydwu przypadkach można obtoczyć trufle w wiórkach lub kakao, ale moim zdaniem nie jest to konieczne, bez posypki też wyglądają ładnie :-)
Składniki:
- 100g suszonych daktyli
- 15g kakao
- 10g mąki kokosowej
- 10g płatków owsianych
- 5 g oleju kokosowego
Daktyle zalać wrzątkiem, przykryć i odstawić na 10 minut. Po tym czasie zmiksować na gładką masę, dodać kakao, mąkę, płatki oraz roztopiony olej kokosowy, wymieszać. Ulepić 8 niedużych kulek i włożyć do lodówki na przynajmniej godzinę. Gotowe :-)
1 kulka:
ok. 52 kcal
B: 1g
W: 8,6g
T: 1,5g
Składniki:
-200g suszonych daktyli
-30g kakao
-30g mąki kokosowej
-30g oleju kokosowego
Daktyle włożyć do garnka i zalać wodą tak, żeby całe były zakryte, gotować aż woda wyparuje, a z owoców zrobi się papka. Zblendować powstałą masę. Do jeszcze ciepłej dodać olej kokosowy i mieszać aż do całkowitego jego rozpuszczenia, dodać kakao i mąkę i ponownie dokładnie wymieszać. Uformować ok. 20 niedużych kulek i włożyć do lodówki na przynajmniej godzinę.
Gotowe :-)
1 kulka:
ok. 50 kcal
B: 0,5g
W: 6,8g
T: 2,3g
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Pomysł na...: ciasto kokosowe
Zaraz zbieram się na siłownie, więc na szybko wrzucam dla Was przepis, który niedawno "popełniłam", kiedy miałam ochotę na deser do mojego śniadania B+T. Dalej pozostaje w kokosowym klimacie :-)
Składniki:
- 100g mąki kokosowej
- 3 jajka
- 60g mleczka kokosowego
- 40g oleju kokosowego
- 40g odżywki białkowej
- 40g ksylitolu
- 15g lnu odtłuszczonego (można pominąć:) )
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie bezglutenowy)
- woda
Mleczko kokosowe rozpuścić. Wymieszać ze sobą wszystkie składniki, a następnie dodać wody do uzyskanie gęstej, płynnej konsystencji. Przelać ciasto do formy i piec w 180 stopniach ok. 35-40 minut. Gotowe :-)

Makro 1 kawałka (podzieliłam na 8):
ok. 179 kcal
B: 7,7g
W: 6,6g
T: 14,4g
A teraz czas ruszyć tyłek! :-)
Składniki:
- 100g mąki kokosowej
- 3 jajka
- 60g mleczka kokosowego
- 40g oleju kokosowego
- 40g odżywki białkowej
- 40g ksylitolu
- 15g lnu odtłuszczonego (można pominąć:) )
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie bezglutenowy)
- woda
Mleczko kokosowe rozpuścić. Wymieszać ze sobą wszystkie składniki, a następnie dodać wody do uzyskanie gęstej, płynnej konsystencji. Przelać ciasto do formy i piec w 180 stopniach ok. 35-40 minut. Gotowe :-)
Makro 1 kawałka (podzieliłam na 8):
ok. 179 kcal
B: 7,7g
W: 6,6g
T: 14,4g
A teraz czas ruszyć tyłek! :-)
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Pomysł na... : kokoswy omlet (B+T)
Od niedawna przestawiłam się na śniadania białkowo-tłuszczowe. Zazwyczaj dzień zaczynam jajecznicą, bo tak najprościej, a poza tym ją uwielbiam ;-) Ale raz na jakiś czas mam ochotę na śniadanie "po staremu" czyli w słodkiej wersji, w takiej chwili z pomocą przychodzi omlet :-)
Składniki:
2 białka
1 żółtko
15g odżywki białkowej
30g mąki kokosowej
20g wiórek kokosowych
30g mleczka kokosowego
woda
Białka ubić, w oddzielnej misce połączyć żółtko z mąką, wiórkami, odżywką i już rozpuszczonym mleczkiem kokosowym, dodać trochę wody do uzyskania gęstej jednolitej konsystencji. Dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać. Piec w 180 stopniach ok. 12-15 minut. Gotowe :-)
Polewa:
1 żółtko
1/2 łyżeczki erytrolu/ksyliotlu
5g odżywki
łyżeczka kakao/cynamonu/przyprawy do piernika co kto woli :-)
woda
Żółtko utrzeć z wybranym słodzikiem, dodać odżywkę i przyprawę delikatnie wymieszać, jeżeli jest zbyt gęste dodać wody do uzyskania pożądanej konsystencji. Polać omleta i gotowe :-)
Składniki:
2 białka
1 żółtko
15g odżywki białkowej
30g mąki kokosowej
20g wiórek kokosowych
30g mleczka kokosowego
woda
Białka ubić, w oddzielnej misce połączyć żółtko z mąką, wiórkami, odżywką i już rozpuszczonym mleczkiem kokosowym, dodać trochę wody do uzyskania gęstej jednolitej konsystencji. Dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać. Piec w 180 stopniach ok. 12-15 minut. Gotowe :-)
Polewa:
1 żółtko
1/2 łyżeczki erytrolu/ksyliotlu
5g odżywki
łyżeczka kakao/cynamonu/przyprawy do piernika co kto woli :-)
woda
Żółtko utrzeć z wybranym słodzikiem, dodać odżywkę i przyprawę delikatnie wymieszać, jeżeli jest zbyt gęste dodać wody do uzyskania pożądanej konsystencji. Polać omleta i gotowe :-)
niedziela, 3 stycznia 2016
Pomysł na... : jaglane naleśniki
Dawno mnie tu nie było, za co przepraszam. Jakoś tak mi szybko przeleciał ten grudzień... Więc moje spóźnione życzenia noworoczne :-) Oby ten rok był jak najlepszy dla Was! :-)
U mnie kilka zmian, głównie w sferze odżywiania. Jak wcześniej pisałam od stycznia przechodzę na redukcję, ale tym razem nie zabrałam się do tego sama :-) Ale o tym napiszę może innym razem :-)
A teraz przepis, który jest idealny jak i na słodko jak i na wytrawnie (użyłam go do zrobienia wigilijnych krokietów dla mamy ;-) )
Składniki (na ok 4 sztuki):
-50g mąki jaglanej
-150 ml mleka lub wody
-jajko
-odrobina oleju kokosowego (do smażenia)
Mąkę, mleko i jajko ze sobą wymieszać, odstawić na chwilę. Wylewać ciasto na dobrze rozgrzaną patelnie, delikatnie posmarowaną olejem kokosowym. Smażyć pod przykryciem na średnim ogniu do ścięcia ciasta z wierzchu, przewrócić naleśnika na drugą stronę i smażyć jeszcze chwilę. Gotowe :-)
U mnie kilka zmian, głównie w sferze odżywiania. Jak wcześniej pisałam od stycznia przechodzę na redukcję, ale tym razem nie zabrałam się do tego sama :-) Ale o tym napiszę może innym razem :-)
A teraz przepis, który jest idealny jak i na słodko jak i na wytrawnie (użyłam go do zrobienia wigilijnych krokietów dla mamy ;-) )
Składniki (na ok 4 sztuki):
-50g mąki jaglanej
-150 ml mleka lub wody
-jajko
-odrobina oleju kokosowego (do smażenia)
Mąkę, mleko i jajko ze sobą wymieszać, odstawić na chwilę. Wylewać ciasto na dobrze rozgrzaną patelnie, delikatnie posmarowaną olejem kokosowym. Smażyć pod przykryciem na średnim ogniu do ścięcia ciasta z wierzchu, przewrócić naleśnika na drugą stronę i smażyć jeszcze chwilę. Gotowe :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)