Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lutego 2016

Uwaga zmiana nazwy i klarowanie masła

Poprzednia nazwa była no cóż... Byle jaka? Wymyślona na szybko? Na odwal się? Byle było :P Może i ta nie jest idealna, ale bardziej oddaje to jak w ostatnim czasie ukierunkował się blog :-)

A teraz przejdźmy do głównego tematu, w którym chciałam nawiązać do poprzedniego posta (Na czym smażyć?) i przedstawić domowy proces klarowania masła :-)

Masło klarowane, czyli takie pozbawione dużej ilości alergenów zawartych w mleku krowim. Proces polega na podgrzaniu i usunięciu białek i innych stałych substancji, które się wytrącają w trakcie tego procesu. Dzięki takiemu przygotowaniu wydłużamy datę przydatności produktu jak i jego odporność na temperatury.


Jedyne co będzie potrzebne to oczywiście masło min. 82% tłuszczu (u mnie 3 kostki), garnek (najlepiej z grubszym dnem) i łyżka.

 Masło podgrzewamy na małym ogniu aż całkowicie się rozpuści. Na powierzchni utworzy się białkowa piana, pod spodem mamy nasze czyste masło, a na samym dnie osad z  białka. Po roztopieniu się już naszej kostki wyłączamy kuchenkę i łyżką ściągamy pianę do osobnego naczynia aż powierzchnia będzie czysta, białko na dnie zostawiamy. Następnie możemy przejść do przelewania naszego masła do pojemniczków, należy to robić powoli, tak aby osad nie dostał się do naszego tłuszczu, kontynuujemy do momentu aż na dnie zostanie tylko białko i resztka naszego masła. Gotowe :-)



wtorek, 23 lutego 2016

Na czym smażyć?

Żeby nie było, że nic wartościowego na tego mojego bloga nie wnoszę, postawiłam podjąć temat tłuszczy ;-) A raczej, których najlepiej używać do smażenia.

W moim przekonaniu smażyć należy wyłącznie na tłuszczach nasyconych. Są one najbardziej odporne i stabilne na wpływ temperatury. Do wyboru mamy:
- olej kokosowy
- masło klarowane
- smalec

Tłuszcze nienasycone pod wpływem temperatury utleniają się na wskutek czego powstają wolne rodniki, odpowiedzialne za tworzenie się komórek nowotworowych. Zaraz ktoś się zacznie zastanawiać 'co z cholesterolem? miażdżyca?'. Otóż tak tłuszcze nasycone podniosą poziom cholesterolu we krwi (pamiętajmy, że cholesterol jest nam potrzebny do funkcjonowania odpowiada za syntezę wielu cząstek np. hormonów płciowych czy witaminy D3), ale jak dowiedziono nie ma on wpływu na odkładanie się blaszek miażdżycowych (w ich skład wchodzić może co najwyżej 1% cholesterolu),  składają się właśnie z tłuszczy trans powstałych na wskutek utleniania się kwasów jedno i wielonienasyconych.




Ja korzystam na zmianę z oleju kokosowego rafinowanego, nierafinowanego i masła klarowanego. A Wy na czym smażycie? :-)